czwartek, 16 stycznia 2014

poprawić kondycję + kilka rad na start

Witajcie kochani!


Dzisiaj post w stylu "Moje sposoby na..." jednak nie piszę tego w tytule, bo głównie to byłoby widoczne w linku :/

Styczeń i zapewne też luty i marzec to czas kiedy wszyscy po Świątecznym obżarstwie chcą zrzucić to i owo. Idą do dietetyka, na siłownie, ekcje tańca, zumby, aerobiku, fitnessu, jogi,....
Jak wiecie, nie wolno nam się przeciążać  od razu "rzucać na głęboką wodę" jeśli chodzi o ćwiczenia. Dlatego mam kilka rad na porpawę kondycji...


SCHODY ZAMIAST WINDY
Niby niewiele, ale dzięki takiemy "trenigowi" mięsnie mogą popracować, zwłaszcza przed ośmiogodzinnym siedzeniem za birukiem.


Autobus uciakł Ci sprzed nosa? PRZEJDŹ CHOĆ JEDEN PRZYSTANEK, akurat nadjedzie następny (o ile nie chciałaś przejechać tylko tego jednego przystanku).
Każda aktywność jest ważna, nawet krótki spacer od czasu do czasu.


SKAKANIE NA SKAKANCE
Szczególnie przyłączenie się do mojego wyzwania, o którym pisałam TUTAJ. Kiedyś czytałam, że wystarczy 100 skoków dziennie dla lepszej kondycji. Ja postanowiłam podbić tę liczbę do 200, bo aż takie męczące to nie jest ;)
Pierwszy dzień już za mną.
Dodatkowo! Skakanka może być jednym z ćwiczeń "na rozgrzewkę" ;)


SYSTEMATYCZNY SPACER
Wystarczy 30-40 minut dziennie, by w krótkim czasie nasza kondycja wzrosła. A nawet 3-4 razy tygodniowo na dobry początek.
Spacer także odstresowuje, przy pięknej pogodzie może być też przyjemny, no i oczywiście po takim spacerze możemy wrócić z nowymi, ciekawymi zdjęciami.

Jeżeli będziemy chcieli zwiększać naszą aktywność, spacer może przerodzić się w MARSZOBIEG, który polega na naprzemiennym marszu i bieganiu.
Przykład: 
6 treningów: 4 minut spaceru, 1 minuta biegu - powtórzyć 6 razy, zakończyć spacerem => łącznie 34 minut.
kolejne 7 treningów: 3 minuty spaceru, 2 minuty biegu - powtórzyć 7 razy => 38 minut
następne 8 treningów: 2 minuty spaceru i 3 biegu - powtórzyć 8 razy => 42 minut
-> 9 treningów: 1 i 4 minuty - powtórzyć 9 razy => 45 min.
-> każde kolejne: bieganie ok. 35-45 minut
=> po 30 treningach (2 miesiące i 2 tygodnie - biorąc pod uwagę treningi 3 razy w tygodniu):
1. zaczęliśmy BIEGAĆ
2. uzależniliśmy się od aktywności fizycznej
3. poprawiliśmy znacznie kondycję oraz wymodelowaliśmy sylwetkę



Zaczyna ktoś okres w życiu zatytułowany
"Odchudzanie", "Dieta", Fitness", "Zdrowy tryb życia",
"Pozbywanie się kilogramów", "Modelowanie sylwetki", itp.???

O tym pamiętajcie! - Dekalog zdrowego trybu życia wg. Angie: 

1. Wyznacz sobie realny cel!
2. pożegnaj się ze słodyczami i fastfoodami (przynajmniej na jakiś [dłuższy] czas), unikaj przetworzonej żywności
3. ogranicz spożywanie słodkich wód gazowanych oraz alkohol najlepiej do zera
4. pij dużo wody! Światowa Organizacja Zdrowia zaleca picie 30ml na każdy kilogram masy ciała, a Instytut Żywności i Żywienia oszacował dla polskich kobiet do 18 roku 2,1-2,3l, a powyżej 19 roku życia 2,7l wody (zarówno w napojach jak i żywności).
5. wprowadź do jadłospisu warzywa i owoce
6. nie wierz zbytnio produktom Light, Fit - czytaj etykiety!
7. nie słodź słodzikami, bo podnoszą poziom cukru
8. waż się codziennie - jak tylko zauważysz efekty Twoja motywacja wzrośnie (i możesz odstawić wagę np. na cotygodniowe/comiesięczne "spotkania" - bo efekty mogą być coaz słabsze lub nawet odwrotne przez wzrost masy mięśniowej), gdy jednak wyświetlacz pokaże więcej - weźmiesz się za siebie jeszcze bardziej.
9. Pokochaj zupy-kremy! W takiej formie są najlepiej przyswajane.
10. Pokochaj przyprawy. Np. tymianek - blokuje przyswajanie tłuszczu, imbir - ułatwia tracenie kilogramów, chili - przez dużą ilość kapsaicyny podnosi i napędza metabolizm podobnie jak trawa cytrynowa.


WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE


Mam nadzieję, że post się podobał.
Postaram się co jakiś czas dodawać "Moja sposoby na..." oraz co nieco o zdrowym odżywianiu i aktywności fizycznej :)

Macie jakieś dodatkowe "złote rady"?



Pozdrawiam!

16 komentarzy:

  1. Mi by się przydało coś na zmniejszenie masy mięśniowej... od wysiłku fizycznego mam bicepsy większe od niejednego faceta ;D

    Kryjące muszą być ;D Wczoraj widziałam jakąś laskę na rowerze w legginsach. Zsiadła i widać było jej majtki ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. 'pokochaj zupy kremy' zupy kremy sa bombami kalorycznymi :) ale co racja to racja, ja wole zjesc kalorycznie a zdrowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Istnieją alergię pokarmowe - na mleko, na jajka. Ja mam akurat tego pecha, że obie posiadam (dzięki Bogu, że nie mam na gluten bo bym chyba nic nie mogła). Ogólnie po 14 roku życia laktoza zawarta w mleku nie jest przyswajalna przez organizm. To co mówią - pij mleko będziesz wielki, albo że zdrowe itd to czysta ściema. Zawsze uwielbiałam jajka, lubię miód z mlekiem, ale nawet małe ilości robią takie szkody, że można w szpitalu wylądować.

    Ja zdecydowałam więcej spacerować, normalnie nie używam samochodu ani komunikacji miejskiej ale większość czasu spędzam przy projektach a nie chodząc. Zgodzę się ze słodzikami - czysta prawda. Podobnie z produktami light & fit. U mnie w domu zawsze się mówi - jak masz na coś ochotę to jedz - najwyraźniej twój organizm tego potrzebuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jest dużo. :) http://kobiecegadzety.pl/img/529765dfb3c36.jpg tak wygląda te 30 dniowe wyzwanie. W dwóch przerwa jest co 3 dni, więc jak znajdę czas to robię coś oprócz nożyc. Do tego spaceruję, biegam z psem po osiedlu jak chce się wybiegać i ćwiczę na wf. Myślę, że to jest wystarczająco. A jak się to wyzwanie skończy to będę robić inne ćwiczenia, np. Mel B tak jak już pisałam :)
    Raczej z bratem bym nie mieszkała, tylko przez agencję jechała i oni dają jakiś domek do dyspozycji. Brat mieszka z kolegami więc nie znalazł by miejsca dla dwóch osób.
    Chłopak by jechał ze mną :) Na razie tylko na wakacje a za kilka lat na dłużej. Bo w Polsce niestety nigdy na jakiś domek nie zarobię.
    Dziękuję. Wiesz, mam dopiero 18 lat. Nie myślę jeszcze o ślubie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki za Twoje postanowienia! Ja tak nie umiem się jeszcze zebrać,żeby ot tak zacząć ćwiczyć,przejść na dietę, może na wiosnę się zdecyduję :) Na razie trzymam kciuki za Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurde, jaki profesjonalny post!;DD Świetne rady :)) Jak przeczytałam o tej wodzie to (bez kitu!) poszłam do kuchni po szklankę :)) Ja niestety bardzo mało pije, a muszę to zmienić... Ciężko jest ograniczyć fast foody, bo są przepyszne♥ ale i niezdrowe...☻ Co do chili to nie wiedziałam, że ma takie właściwości;p
    Jak zrobi się cieplej to zacznę częściej spacerować!;D

    Fajnie, że mieszkasz razem z chłopakiem... ;D

    Hahaha Angelina Joli - dobre! ;))

    Koniecznie do nich napisz, wydaje mi się, że są chętni współpracy :)) Ja już zamówiłam sobie rzeczy od nich, teraz tylko czekam na paczuszkę♥

    Buziaki Kochana;****

    OdpowiedzUsuń
  7. Spacer, zdrowe odżywianie i 10-minotówki z Mel B <3

    OdpowiedzUsuń
  8. super zebrałaś w kupę całą sensowną wiedzę! przyda mi się na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  9. Z większością się zgadzam, ale co do jednego punktu nie ;) Jestem na diecie czy na zdrowym odżywianiu juz od dłuższego czasu, schudłam ponad 20kg i wiem, że nie można ważyć się codziennie. Dlaczego? Bo to może pozbawić nas motywacji, a nie nam pomóc. My kobiety mamy tak, że podczas naszego cyklu ważymy cały czas inaczej! Najlepiej ważyć się przynajmniej co miesiąc a jak ktoś ma silną wole to co miesiąc. Nigdy tydzień przed okresem! :) Ja zdecydowanie jestem zwolenniczką mierzenia się, nie ważenia ;) Mięsnie ważą i wzrost wagi może nas demotywować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana mogłabym prosić Cię o poklikanie w linki pod moim postem o Sheinside?;> Próbuję nawiązać z nimi współpracę i bardzo mi na tym zależy... :)) Z góry dziękuję;***♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Dokładnie wiem o co chodzi, ale ważenie się codziennie jest trochę chore i może prowadzić do nieciekawych skutków. Wiem na własnym przykładzie ;) Mam kamice żółciową i to też po części spowodowało to, ze zaczęłam się zdrowo odżywiać :) Dziękuje bardzo za życzenia! W tamtym roku byłam z fanclubem w Bułgarii i chyba teraz też tam się wybieramy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam w złotych piaskach i teraz też chcę tam pojechać, ale już do innego hotelu :) A funclub to biuro podróży: http://www.obozymlodziezowe.pl/ :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją, więc pisz :)
Na pewno odwiedzę Twojego bloga, odpiszę, przeczytam, skomentuję..
A jeżeli podoba Ci się tutaj to zaobserwuj..