piątek, 10 stycznia 2014

Wrocław - II podejście

Witajcie.


Moje założenie (we wtorek) było, że napiszę w środę, jak się wyśpię. Jednak okazało się, że środa to będzie dniem bez internetu. Jak widać powoli wypełniam swoje postanowienia ;) A już dziś dopisałam jeszcze jedno: Zostać włosomaniaczką z prawdziwego zdarzenia.
O co dokładnie chodzi? Już wyjaśniam. Od dłuższego czasu (liczę, że już z dwa lata będzie) mama mówi do mnie, że mam fioła na punkcie włosów i kupuję niezliczoną liczbę kosmetyków do włosów. Jednakże nie znam się na składach w kosmetykach, jak radzić sobie z konkretnym problemem, jakie są kuracje i wiele innych... A teraz chcę to zmienić i zadbać o moje włosy na 200 albo i 300 procent :)

Ale wracając...
Dzisiaj, a raczej wczoraj (tj. w czwartek) miałam wejść na internet i... weszłam, ale musiałam zrobić ważne przelewy, potem z psem, do królików, a potem ogarnąć dom, bo mama zadzwoniła, że dziś chodzi ksiądz po kolędzie i od razu przypomniała mi się "Wizyta Księdza" Kabaretu Moralnego Niepokoju. Znacie? - No pewnie, że tak. :)
A później zajęłam się czytaniem bloga ANWEN.PL, którego polecam wszystkim. Nie przeczytałam wszystkich postów choć spędziłam na nim kilka godzin... Ale to jeszcze przede mną.


To teraz na temat.
UWAGA! Długi post obfitujący w zdjęcia,
niekoniecznie dobrej jakości (robione komórką)
te małe powiększ klikając na nie ;)


19 grudnia ubiegłego roku postanowiłam swojemu narzeczonemu zrobić niespodziankę. Kupiłam bilet, pojechałam na dworzec, wsiadłam do autobusu... Po trzech godzinach byłam na miejscu.
Oczywiście nie mogłam się zdradzić więc trochę "błądziłam". Oczywiście wcześniej spisałam sobie jakim tramwajem gdzie, godziny itp. Postanowiłam iść na Jarmark Bożonarodzeniowy. Brak pieniędzy = brak zakupów. Jednak kupiłam sobie aniołka na szczęście, którego postaram się szybko pokazać ;) A że byłam głodna kupiłam jakąś nowość z Węgier zwaną KURTOSZKOŁACZ - strona
Widać jak zaparowała torebeczka ;)
Było bardzo dobre - moje czekoladowo-orzechowe - ale mogłoby być ciut tańsze. 12zł wikszość, kilka po 10zł sztuka (np. z samym kakaem czy czymś tam...).

Ok 20°° kierowałam się ku Galerii Dominikańskiej gdyż wiedziałam (po poprzednim pobycie), że właście spod tej galerii jedzie tramwaj na mieszkanie mojego TŻ (pamiętam jak kiedyś długo zastanawiałam się co to oznacza ^.^). Tramwaj nr 17. Nie pamiętam dokładnej godziny, ale zajechałam jakieś 10 minut po tym jak on razem z kierownikiem weszli do mieszkania. Podeszłam do klatki schodowej wcisnęłam byle który guzik, otworzono mi, podeszłam do drzwi i... puk, puk, puk! zaskoczenie, wielki uśmiech i... niedowierzanie :) Jak tylko weszłam kierownik powiedział bym się pokazała mu, bo niedowierza, że to ja :D No cóż... Bywa :)

Nazajutrz (20.12) mieliśmy jechać koło południa. Postanowiłam zatem zaraz po zjedzeniu śniadania wybrać się na drobną przechadzkę ;)
Wyszłam z mieszkania  // mniej więcej widok z okna
Plac Grunwaldzki
i skrzyżowanie z ul. Piastowską..
...gdzie można zobaczyć GRUNWALDZKI CENTER i PASAŻ GRUNWALDZKI
a przed pasażem..
wędrowiec to to małe po prawej stronie tuż nad trzecią płytą z powyższym napisem
Dalszy spacer zaprowadził mnie aż do Mostu Grunwaldzkiego.
Żałowałam, że aparat zepsuty, bo tyle wspaniałych zdjęć mogłabym przywieźć...
most / widok / most / widok* / most od drugiej strony
 * na przed ostatnim zdjęciu z tych pięciu jest widoczna taka biała jakby kula.
Wie ktoś może co ona oznacza, co to jest??
Znalazłam mapę. Tą taką co stoi sobie w mieście i pokazuje gdzie jesteś ;)
Zrobiłam jej zdjęcie, tak na wszelki wypadek gdybym zboczyła z wyznaczonej na szybko ścieżce.
Plac Powstańców Warszawy z Urzędem Wojewódzkim...
...i park Juliusza Słowackiego
od strony Placu Powstańców Warszawy
 że też nie miał mi kto zrobić zdjęcia na tym fotelu...
I wtedy mnie oświeciło! "Przecież mam funkcję panoramy w komórce."
Że też nie zapisałam co to jest, ale coś z kulturą na pewno ;) Jakieś muzeum czy coś.
Pomóżcie Ci co z Wrocławia!
+ panorama ciut nie wyszła ;)
Zanim weszłam głębiej do parku zahaczyłam o Wzgórza Polskie.
Na górze jest przepiękny widok. I ta panorama już wyszła lepiej :)
A w parku...
Oprócz drzew i ścieżek xD znajdziemy Pomnik Ofiar Katynia (Kozielsk, Ostaszków, Starobielsk)
Niedaleko pomnika jest Panorama Racławicka
..i poszłam dalej, w kierunku Galerii Dominikańskiej.
Niedługo po odejściu od Panoramy Racławickiej natrafiłam na pomnik...
Taaak... Pomnik Juliusza Słowackiego
Kiedy już tak pocykałam fotki, a ludzie na mnie sobie popatrzyli (co ja robię!), wróciłam do spaceru.
Chociaż miałam powyższą mapkę wolałam się dopytać czy dobrze idę. Zaczepiłam pewną bardzo miłą kobietę z psem rasy seter irlandzki także na spacerze. Od al. J. Słowackiego do ul. Oławskiej spacerowałyśmy razem odrobinę plotkując, to o psach, to o pogodzie ;) Przy okazji bardzo Panią pozdrawiam (o ile jest choć cień szansy, ze to Pani przeczyta).
W końcu dotarłam do Galerii Dominikańskiej

Pierwszy raz jak do niej weszłam nie przypadła mi do gustu. Teraz jakoś tak lepiej o niej myślę ;)


Żałuję, ze nie zrobiłam zdjęcia od drugiej strony, ale może to nadrobię jak znów tam pojadę. Mam z poprzedniego pobytu jedno, ale na nim widać tylko kawałek galerii po lewej stronie. To ten budynek, na którym widać reklamę ZARY ;)                                             ---->

W samej galerii uwagę moją przykuła fontanna z żabami
świetna, nie? ;)
O zakupach oczywiście nie było mowy. Po pierwsze - wyżej wspomniany brak kasy, po drugie - dosłownie "5 minut temu" dostałam telefon, że jednak jedziemy wcześniej, żebym już przyjechała.
No to wsiadłam w tramwaj nr 23. Przystanek: Plac Strzegomski.
Mało czasu, ale postanowiłam na chwilę zboczyć z trasy przystanek-firma.
Zahaczyłam o tę kolej, która tak mnie intrygowała.
Okazało się, że to po prostu pociąg do... nieba :)
u mnie z dwóch stron, a na pierwszym zdjęciu widać budynek, w którym mój ukochany pracuje

i na tym bym zakończyła ten już i tak długi post.
Mam nadzieję, że znalazły się osoby, które dotrwały do końca?? ;)


Byliście we Wrocławiu? Znacie te miejsca?
A co powiecie o pociągu?? Widzieliście go wcześniej??




Na koniec pragnę podziękować za rekordową liczbę wyświetleń bloga w dniu 8.01.2014 - 237. Jesteście cudowni ♥!
+
Dziękuję Wam za wsparcie!
I w sprawie postanowień i przede wszystkim w czasie rozłąki z ukochanym.
To dzięki Wam coraz lepiej to znoszę, a nie ryczę przez 90% dnia.



Z powodu usypiania na klawiaturze co z kolei spowodowane jest późną godziną, pozwólcie, że na Wasze komentarze pod moimi postanowieniami odpiszę Wam jutro, a raczej dziś jak tylko włączę internet. Obiecuję :)

Trzymajcie się cieplutko!

19 komentarzy:

  1. Wrocław jest piekny!!! Bylam raz bardzo dawno temu i mało z tego pamietam, jedynie tyle ze był ładny;) Musze sie tam wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. na pewno zajrzę na ten blog, u mnie jeszcze ksiądz nie chodził ;p
    ♥blog♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten skecz co podałaś w poście jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  4. ohh Ty zaczepialska hahah :)) Nie byłam tam nigdy, a nie pogardziłabym taką wycieczką :)
    Zapraszam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy nie bylam we wroclawiu ale ladnie wyglada ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że aparat miałaś zepsuty. A te kołacze są naprawdę pyszne, też je jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie byliśmy niestety we Wrocławiu.... ale zabierzemy się z Tobą chętnie:):*
    Widzimy, że jest am wspaniale, bardzo się nam podobają te foty!!

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne zdjęcia :))


    linijkala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne miejsce, ładne zdjecia!
    ♥blog♥

    OdpowiedzUsuń
  10. ja mieszkam we Wrocławiu, jak wiesz :D
    to z jarmarku też bym zjadła, ale zawsze szkoda mi było na to kasy, a w tym roku wiadomo - dieta :D
    co do białej kuli, to jest rzeźba atomu, która znajduje się przed wydziałem chemii Uniwersytetu Wrocławskiego :)

    ja tam nie wierzę w przesądy, jak coś ma wyjść, to wyjdzie, nawet jak podziękujesz :D

    nie, to było pytanie o Twój ulubiony kolor cienia do powiek :D

    tak, a w Sylwestra to w ogóle był koszmar. mieszkam w sumie w centrum (okolice Sky Tower), jeździ koło mnie 6 tramwajów, pasowały mi wszystkie, a jak jechałam na 1 domówkę, to czekałam 20 minut, bo NIC nie jechało. masakra jakaś.

    tak samo :) miałam się przenosić, ale teraz są fajne promocje z tym, że jeden numer za darmo całkiem, smsy do wszystkich sieci itd, więc zapewne zostanę dalej.
    ja podobnie, zazwyczaj codziennie (bo piszę dużo smsów i jak idę na uczelnię, to wiem, że mi się wyładuje w pewnym momencie), ewentualnie jak mam wolne, to co 2 dzień.

    ja w kalendarzu zapisuję sobie tylko, jakie ćwiczenia robiłam i raz w miesiącu wyniki mierzenia i ważenia + zapisuję to też w pliku z excella na komputerze. także bez sensu było kupować taki kalendarz :D

    ja też nie mam, moja siostra ma i korzystam z jej, bo bez sensu było zakładać osobny :) na szafie i allegro też mam, ale na szafie nie aktywowałam, a na allegro mam głównie do kupowania :)

    a słyszałaś o takim portalu jak lubimyczytac.pl? ;>

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio bije z Twoich postów tak ogromna energia, że chyba nawet mnie zbudziłaś z zimowego snu, chociaż to jeszcze nie wiosna! Aż się chce tutaj zaglądać, bo wtedy w ogóle więcej się chce :) Trzymaj tak dalej, a ja trzymam za Ciebie kciuki. We Wrocławiu nie byłam, ale to miasto moich marzeń, kiedyś nawet myślałam, że tam zamieszkam, ale w końcu M. dostał pracę w Bydgoszczy. Cóż, jak się niema co się lubi, to się lubi co się ma, może odwiedzę Wrocław w nadchodzące wakacje, jadąc jak zwykle na południe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na południu już trochę zobaczyłam, bo lubimy chodzić po górach. Wieliczka z kopalnią soli - a jakże :) Też Bieszczady i Kotlina Kłodzka i okolice Śnieżki i Zakopane z okolicami, Kraków oczywiście! Oczywiście napiszę jeszcze czy nauczyłam się w końcu używać tego bursztynowego cudaka ;)

      Usuń
  12. Ja też zawsze mam problem z doborem kosmetyków do włosów, gdy widzę blogi dziewczyn które znają się na tym i to bardzo, jestem pełna podziwu. Też chciałabym kiedyś wiedzieć co jest dobre dla tego typu włosów, a szczególnie dla moich :D bo mistrzynią w dbaniu o nie, to ja niestety nie jestem.

    OdpowiedzUsuń
  13. swietne miasto !
    Baardzo chciałabym je zwiedzić ;3
    KLIK-BLOG

    OdpowiedzUsuń
  14. Byłam we Wrocławiu w wakacje. I powiem Ci, że trzeba było w galerii Dominikańskiej wjechać na parking dla samochodów (sama góra), i pooglądać widoki! Jest pięknie. :D A miejsc nie kojarzę, bo to nie była wycieczka krajoznawcza. I jedynie udało mi się zwiedzić jakąś firmę ciągnikową czy coś (yy) :D

    OdpowiedzUsuń
  15. byłam raz z przyjaciółką we Wrocławiu w słynnym ZOO :) super było! Wroclaw jest piekny ;-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją, więc pisz :)
Na pewno odwiedzę Twojego bloga, odpiszę, przeczytam, skomentuję..
A jeżeli podoba Ci się tutaj to zaobserwuj..