środa, 23 października 2013

jesiennie na ogrodzie

Dobry wieczór kochani!


Dzisiaj postanowiłąm znów pobawić się swoim aparatem. Co z tego wyszło?
Te same drzewa:
Ten sam "rudy" krzeczek (borówka amerykańska) + liście chyba brzoskwini??
 Plus jeszcze maliny...

Które z poniższych zdjęć jest tym POPRAWNYM 
kolorystycznie i "w ogóle" ??
 Z góry dzięki za odpowiedź!!

Dziękuję za komentarze "ładne zdjęcia" pod poprzednim postem. Ładne czy nie ładne, ale jak napisała Patrycja - słaba jakość. Tak, wiem.
* Ale czego spodziewać się po aparacie, którym jest Canon PowerShot A75
* Tak. Ma on 3.2 Megapixele - to chyba też jest jedną z wad w dzisiejszych czasach.
* To aparat z 2004 roku. Czyli? Ma już 9 lat. I tyle właśnie go mam.
* Dodatkowo jakieś 4 lata temu upadł mi z wysokości ok 1,5 metra czego konsekwencją było roztrzaskanie się obiektywu. Został wymieniony, ale wątpie by był tak samo sprawny jak oryginalny od nowości.
* Jestem raczej BARDZO początkująca jeżeli chodzi o fotografię i się uczę (stąd też pytanie dot. dwóch zdjęć malin). Tak więc każda uwaga/rada byłaby mile widziana :)

To chyba byłoby na tyle mojego zdjęciowego posta ;)


Pozdrowienia, miłego wieczoru, dobrej nocy i...
..czwartek :) jeszcze dwa dni i weekend. Damy radę!

Polska Złota Jesień

Witajcie :)

Nareszcie przyszła?? Polska Złota Jesień??
Chyba tak. I oby jak najdłużej.


Po krótce - lenistwo przeplata się z "atakami" natchnienia, pomysłów, inspiracji..

* Zaczęłąm ćwiczyć. Na razie są to mega-aktywne zabawy z psem, ale za to codziennie. Muszę trochę popracować nad kondycją, bo przymierzam się do ćwiczeń z Ewą Chodakowską (tak, ja też), ale nie chcę wyłączyć DVD i schować płytę po 2 czy 3 minutach. To byłoby żałosne... :/
* Chwilowo przygotowania ślubne odeszły na plan dalszy choć będziemy umawiać się z dwoma firmami cateringowymi. Ale o tym w krótce.
* Szukanie pracy trwa, ale stoję w miejscu.
* Jutro mam urodziny i przygotowuję plan wypadu  do Krakowa - ma ktoś ochotę na krótkie spotkanie? Np. na rynku lub w Galerii Krakowskiej?? (tylko ostrzegam, że nie mam niestety fortuny na szaleństwo w restauracjach, barach...) Zakładam, ze nie wrócę z siatami pełnymi zakupów, ale na pewno kupię sobie pewną rzecz, na którą dłuuuuugo czekałam (ale o niej jutro jak wrócę). Zakupy może po "imprezie" sobotniej? Wpadnie ktoś?? ^.^
* Dalej próbuję szczęścia w konkursach, o których pisałąm tutaj.
* Szukam osób chętnych do współpracy itp. I mam nadzieję, że dojdzie do pewnej współpracy.
.
.
.

A teraz część przyjemniejsza, przynajmniej dla oka ;)
Oto zdjęcia, które niedawno zrobiłam. Wydaje mi się, że jak na moją znajomość fotografii są całkiem niezłe. A Wy co sądzicie??

Każda uwaga, podpowiedź, ocena jest dla mnie cenna! Więc piszcie co się podoba, a co nie, co jest ok, a co poprawić lub na co zwrócić uwagę następnym razem.


Pozdrawiam !

poniedziałek, 21 października 2013

Pierwsze wygrane rozdanie

Ale mnie długo nie było...
Cześć kochani!

W zeszłym tygodniu miałam bardzo napięty grafik. Albo mnie w domu nie było, albo byłam zajęta tym czy owym.
Ale mniejsza o to.
W środę przyszła do mnie paczuszka - wygrana w konkursie u Grega i Miki (wyniki)
Bardzo dziękuję!!
A oto paczuszka (w słabym świetle)
W środku...
przydadzą się na pakowanie nagród lub jak coś sprzedam*
A tam zestawik i ulotki:
A w opakowaniu..
- ulotka z instrukcją
- 3 łuki na zęby
- pudełeczko
- pasta do zębów
- żel aktywujący
- żel wybielający
- wzornik do porównywania efektów wybielania

Kiedy test? Już niedługo. Właśnie nastawiam się psychicznie na 2x10 minut dziennie siedzenia z tymi łukami.
Podobno wystarczy 10 dni, a maksymalnie można stosować 14 dni 2x dziennie.


Teraz czas na odpisanie (wreszcie) na Wasze komentarz i poczytanie (nareszcie) co tam u Was słychać. A niedługo (mam nadzieję) wrócę do regularnego pisania..



Miłego początku tygodnia!


*niedługo zamierzam otworzyć zakładki w tym zakładkę z informacją co mam do sprzedania

sobota, 12 października 2013

Akcja: kartki dla Oliwii

Cześć kochani


Miało być tak pięknie tzn., że miałam więcej pisać i jak zwykle skończyło się na obiecywaniu samej sobie. No ale trudno.
Z czym dzisiaj do Was przychodzę?
No właśnie z niczym.
Kompletnie się nie przygotowałam. Praca w ogródku, gotowanie i jeszcze narzeczony mówiący "Odejdź od laptopa" zaraz po tym jak przy nim usiądę.


Rzeczą, którą chcę Wam pokazać, to zdjęcie, które przykuło moją uwagę.
Znalazłam je na Facebooku i postanawiam wkleić tutaj. Mam 100% pewności, ze autor się na to zgodzi.
Oto dokładne informacje


Przyłączy się ktoś do akcji??
W przyszłym tygodniu wysyłam swoją kartkę :)

To na razie tyle. Lecę odgrzać przepyszną zupkę z dyni.. (niestety brak zdjęć).
Później postaram się odpisać jak największej liczbie osób. Jeżeli mi się nie uda to MOŻE jutro, ale NA PEWNO w poniedziałek nadrobię ;)

Buziaki i miłego wieczoru!

czwartek, 10 października 2013

lakier: viva pink Avon

Witajcie !

Dziś przychodzę do Was z recenzją różowego lakieru z tego posta.

AVON nailwear pro viva pink  |G0711|

Cena: w zależności od katalogu 12-18zł AVON 4/6
Opakowanie: tradycyjna buteleczka 12ml, dość szeroki pędzelek 5/6

Konsystencja: bardzo wodnisty, czasami może robić zacieki +5/6
Aplikacja: dużo nabiera się na pędzelek (należy trochę go zredukować), łatwo się maluje, potrzebne dwie warstwy 5/6
Zapach: tradycyjny zapach lakieru do paznokci. szybko się ulatnia przez co jest mało wyraźny -6/6
Wydajność: starcza na bardzo długo 6/6
Wysychanie: bardzo szybko 5/6
Utrzymywanie się na paznokciach: łącznie ok 5-6 dni bez znacznych odprysków, chyba, że idziesz na basen to znika po 5-6 godzinach (bez top coat'u) 6/6
Podsumowanie: bardzo dobre krycie, ale niestety czasami robi zacieki. wymagana jest podwójna aplikacja
Ogólna ocena: +5


Wydaje mi się, że to bardzo dobry lakier i polecam każdemu.
Czy wrócę tu jeszcze dzisiaj? Zobaczymy...
Jak nie to chcę wszystkim życzyć udanego dnia!
Buziaki ;*

środa, 9 października 2013

czas poszukać pracy

Witajcie

Tak, wiem.. Dawno mnie nie było. I postaram się to nadrobić.
Czeka na mnie 29 komentarzy do przeczytania i odpisania. Ale co tam.. DAM RADĘ :)

Byłam w poniedziałek na rozmowie w sprawie pracy do sklepu z ciuszkami. Po powrocie do domu przesłałam CV na maila i póki co.. czekam.
Postanowiłam zmienić swój status z "bezrobotna" na "pracująca", bo w końcu trzeba na wesele zbierać. A oprócz tego jak każda kobieta mam mnóstwo wydatków ;)
Dagga spytała o datę ślubu. Postanowiłam, że napiszę ją na blogu, to 15 sierpnia 2015r :)
Czasu więc jest nie wiele. Ktoś powie dwa lata... Niby tak, ale dokładniej to rok i 10 miesięcy, na uzbieranie pieniędzy, a chyba wszyscy wiedzą, że to niemała inwestycja.. :(
Póki co mamy zarezerwowaną orkiestrę - umowa i zaliczka, niedługo rezerwujemy na 100% kamerzystę i fotografa oraz salę.

Przed wyjściem z domu szukałam w necie ogłoszeń w stylu "oddam kociaki" ponieważ jestem na kupnie. A może ktoś z Was ma do oddania uroczego kotka lub kicię??

Mój outfit z poniedziałku (jak zwykle światło do bani)
i aniołek )

Na koniec się jeszcze pochwalę wygraną w konkursie Rossnet.pl
To zestaw kosmetyków z Palmolive
 morela i truskawka oraz olejek arganowy i migdał

A teraz czekają mnie komentarze ;)
Pozdrawiam gorąco i obiecuję poprawę...