Nareszcie długo oczekiwany weekend <3
Może dzisiaj (jeszcze) prima aprilis, ale nie mam zamiaru robić Wam żartów. Dzisiaj nikogo nie nabrałam, ale też nie zostałam ofiarą żadnego żartu ;)
Właśnie do mnie dotarło, że rozpoczynając pracę nad tym blogiem w ogóle się nie przedstawiłam. Oprócz tego co można znaleźć po lewej stronie bloga oraz na moim profilu nie umieściłam o sobie żadnego opisu.
Może zacznę od tego kim jestem? Mam na imię Angelina (nazwiska nie podam bo go nie lubię ;P). Urodzona w Krakowie dnia 24.10.1992r. czyli od ponad pięciu miesięcy mam 18 lat. Jestem tegoroczną maturzystką, która nie radzi sobie z natłokiem nauki, ale nie warto się poddawać i będę walczyć! Nie pójdzie za dobrze to Wam nie powiem ;P hihi. Mieszkam w małej miejscowości koło Krakowa, w Wieliczce, znanej głównie z Kopalni Soli (ZAPRASZAM do Wieliczki). Nie podam adresu z wiadomych przyczyn, ale skontaktowac się ze mną można przez tego bloga lub e-mail (jak z lewej)
angie-official@o2.pl. Jestem pewna że nie zasypiecie mnie wiadomościami, ale mam nadzieję, że ktoś się kiedyś odezwie ;)
Nie za bardzo lubię pisać o sobie, bo nie wiem co chcecie wiedzieć. Zadajcie pytania to wtedy bardzo chętnie na nie odpowiem.
Blogowanie..
Moją przygodę z blogowaniem zaczęłam w czwartej lub piątej klasie podstawówki tj. mając 10/11 lat. Miałam różne blogi na różnych portalach o różnej tematyce. Poczynając od pamiętników, przez blogi o muzyce, opowiadania - o sławnych i inne, konkursy, reklamy na blogi, oceny blogowe, kończąc na blogach o modzie. Zdarzało się, że miałam kilka blogów na raz - rekord: 11. Zaczynałam, jak pewnie większość na blog.onet.pl, później jednak przeniosłam się na blog.pl i mylog.pl jednak to ten drugi serwis urzekł mnie i zostałam na dłużej. 16 marca pisząc pierwszą tutaj notkę nie wiedziałam co i jak na bloggerze. Powoli się uczę i teraz to właśnie TU jest mój drugi dom. Miła atmosfera wśród blogowiczów, przejrzysty panel sterowania, wiele możliwości - tak więc za co NIE kochać bloggera?
Zainteresowania..
Przede wszystkim
MUZYKA w tym śpiew. Nie mam anielskiego głosu i z pewnością nie urzekłabym Kuby Wojewódzkiego (chyba że bym miała wyjątkowo dobry dzień), ale się staram, ćwiczę swój głos (jedynie w domowym zaciszu, ale zawsze coś), staram się dbać o głos jak najlepiej i nie poddaję się chociaż czasem skrzeczę jak wrona xD Jeśli chodzi o rodzaj muzyki, której słucham to nie pytajcie, bo zawsze odpowiedź będzie jedna - co mi w ucho wpadnie ;) Jednak mając się na coś zdecydować to odpowiem, że moją idolką była, jest i będzie Ewa Farna, a z zagranicznych Avril Lavigne.
Nieraz jak mnie boli głowa to puszczam sobie rocka i przechodzi ;)
Film.. Taaak, też to kocham. I obejrzeć, ale i też zagrać w jakimś, bo aktorstwo, hm. to coś ciekawego. Zamienić się na planie zdjęciowym w kogoś innego odgrywając swoją rolę - niesamowite.
Taniec! Jeżeli zaliczyć do sportu to wybieram TEN. Tańcem można wyrazić siebie. Głównie wybieram styl nowoczesny gdyż rozpiera mnie energia.
Pisarstwo. Tak, tak. Kiedyś pisałam. Dlatego wiele moich blogów to były opowiadania. Zawsze marzyłam o tym by napisać książkę, ale średnio po ok. 50 stronach z zeszytu kończył
a się wena, a "książka" zamiast do szuflady trafiała do kosza.
Języki obce - uwielbiam. Najchętniej odwiedziłabym kilka krajów zostając na dłużej ucząc się różnych języków ;) Priorytet - angielski! Zamiar? - nauka włoskiego i czeskiego ;) Ciekawostka: próbowałam uczyć się japońskiego ale "znaczki" mnie przerosły hehe xD
Był czas kiedy interesowało mnie programowanie i grafika. Grafika w dalszym ciągu została i właśnie zbieram na najnowszego photoshopa, ale jak już uzbieram to na jeszcze nowszego, który dopiero wyjdzie. Jednak co do programowania (marzeniem były własne programy i gry) to zrezygnowałam po pierwszej lekcji z programowania w szkole :]
Ostatnio fotografia. Ale zdecydować się nie mogę, po której stronie obiektywu stać. Zdjęcia sama sobie. Czasem ktoś mi zrobi, ale rzadko :( Musze też zainwestować w porządny aparat..
Sport..
Największym w życiu błędem moim jest to, że nie uprawiam żadnego sportu. Teraz! Klasa 4-5 podstawówki treningi koszykówki, a w klasie 6 ping-ponga ;) Koszykówka - priorytet jeżeli chodzi o gry zespołowe. Zawsze moim sportowym marzeniem było trenować sztuki walki i zdobyć czarny pas. Oczywiście nie zaczęłam tego nigdy ze względu na brak zdecydowania pomiędzy karate i kung-fu, gdyż chciałam wybrać to lepsze przez co mam na myśli więcej samoobrony, więcej "ataków", walki z bronią począwszy od kija, przez sztylety i inne a skończywszy na nożu, w ogóle jak mogę tak nazwać - ful wypas. Może Wy wiecie co powinnam wybrać?? Ale wiem, że teraz żałuję, że nie poszłam losowo na cokolwiek, bo w końcu później mogłabym zmienić i najwyżej wrócić ;(
Szkoła..
Jak już pisałam wcześniej. Klasa maturalna. Ulubiony przedmiot, można łatwo się domyślić - angielski, ale także geografia, wf, religia (bo mamy ukochanego braciszka o. Wiktora), matematyka oraz fizyka choć nie jestem z niej za dobra, ale lubię poznawać teorię; zjawiska paranormalne i astronomia rulez xD W końcu mając 7 lat chciałam zostać astronautką ;) Najgorsza zmora szkolna: historia! Jeszcze dorzucić do niej mogłabym wos i polski i powstało moje trio-koszmar. Tak! - jestem umysłem ścisłym.
Marzenia..
Pierwsze marzenie - być księżniczką ;) Ale to chyba jak każda mała dziewczynka. Później astronautka jak już wspomniałam. W podstawówce zaraziłam się aktorstwem gdyż występowałam w szkolnym teatrzyku JOJO co było ciekawą zabawą. Zwłaszcza jak występowałam jako mysz. Następnie modelka - nawet będąc we Władysławowie w 2003 roku wygrałam casting, umowę na rok - były dwa castingi ale niestety bez powodzenia :( W tym samym czasie zainteresowałam się śpiewem i nawet na starą kamerę video nagrywałam siebie śpiewającą piosenki Ich Troje (bo wtedy był szał na ich punkcie) i chciałam im wysłać i poprosić by pozwolili mi żebym z nimi zaśpiewała na scenie co było moim marzeniem, jak zapewne wiecie - niespełnionym (brak adresu do zespołu). Wiedziałam, że brzmię koszmarnie więc zapisałam się do chórku,a potem w gimnazjum do chóru by ćwiczyć głos. w 2005 roku nagrałam swoją pierwszą demówkę, ale jak teraz słucham to i tak wyszło koszmarnie xD Chciałam skupić się na nauce co oczywiście nie wyszło, a i na myspace czy wrzucie dostawałam 90% komentarzy = wulgaryzmy, więc się poddałam. Na początku liceum chciałam zacząć na nowo więc nagrywałam piosenki aparatem, o dziwo wychodziło jeszcze gorzej, co potem się okazało, że to przez sprzęt. Ale wiadomo nauka przodem więc oby do matury po maturze wezmę się ostro za spełnianie marzeń ;) Oby..
Charakterek..
Typowy Skorpion? Zależy kiedy. Uparta - tak, nieznośna - czasami, wrażliwa - aj owszem.
Gorzka i Słodziutka
Wredna i Milutka
Smutna i Szczęśliwa
Fałszywa i Prawdziwa
Szalona i Opanowana
Samotna i Zakochana
Tchórzliwa i Odważna
Śmieszna i Poważna
Uśmiechnięta i zapłakana
Zamknięta i oddana
Biała i Czarna
Żywa i Marna
Dojrzała i Niedorosła
Złożona i Prosta
Wyniosła i Skromna
Obecna i Nieprzytomna
Pamiętliwa i Zapomniana
Znienawidzona i Kochana
Dobra i Zła
Oto Cała Ja..
Zwierzaki..
KOCHAM! Kocham niemalże wszystkie zwierzęta. Jednak nie mogę ich wszystkich mieć, a najchętniej wzięłabym wszystkie ze schroniska, albo miała własne schronisko. Mam psa o imieniu Dżeki, który jest kundlem urodzonym bardzo romantycznie, bo 14 lutego 2002 ;)
Ulubione zwierzaki: psy i psowate, koty i kotowate, konie, delfiny, lis Fenek, panda
Dodatkowo..
Nie szukajcie na moich zdjęciach makijażu, gdyż się nie maluję. Jedynie na specjalnie okazje jak tegoroczna studniówka (29 stycznia) lub 18stka (24 października 2010). Wcześniej nie pamiętam bym się malowała kiedykolwiek. Nie lubię, nie mam czasu, nie chce mi się (głównie zmywać), nie chcę niszczyć cery nakładając tapetę. W 100% zadowala mnie błyszczyk. Ostatecznie mogę przeciągnąć rzęsy tuszem, ale żeby użyć eyelinera lub kredki musi być okazja!.
Nie jestem jakąś boginią piękności, ale też i dobrze ;) figury nie mam jak top model, albo inaczej - jak top badyl, jednak pasowałoby mi trochę schudnąć więc, póki co, wolę Wam zdjęć nie pokazywać ;)
Włosy moje to wielka masakra! Zna ktoś sprawdzony sposób jak przywrócić włosom objętość, sprawić by mniej się łamały i wypadały, były grubsze i silniejsze, albo choć jedno z wymienionych??? Kiedyś miałam piękne włosy, dwa razy więcej ich było, a teraz.. siano! Nie lubię tego :/
Jeżeli czegoś nie napisałam, coś pominęłam, a powinnam napisać to dajcie mi znać, dopiszę. Będzie tego więcej - dodam nową notkę. Macie też jakieś pytania? Zapraszam do pisania.
Jedno wiem - nie bój się marzyć i walcz o swoje marzenia!
Dziś trochę sobie popisałam. Kto przeczytał moje 'wypociny'?
Pozdrawiam wszystkich czytelników i blogowiczów!