To ten czas...
Przedświąteczny.
Miałam pisać wczoraj, ale byłam zajęta z narzeczonym. Teraz ogląda film i mam chwilkę ;) Ale odwiedzę Was dopiero jutro jak już pojedzie (niestety) :(
To czas przede wszystkim generalnych porządków w domu..
na szczęście takie bałaganu nie mam xD
..kupowania prezentów dla bliskich...... ale i karpia i innych produktów na Wigilię.
Znacie może tę akcję?? [klik]
..dekorowania domu na zewnątrz...
... i wewnątrz..
..a do tego tradycyjnej reklamy Coca-Coli
??
A jak tam Wasze przygotowania?
Już rozpoczęte?
Prezenty zaplanowane? A może już kupione?
??
Ej Ty! Mikołaj! Odstaw tę Colę, bo nie zdążysz dać mi rozdać dzieciom prezentów pod choinkę na czas ;)
Powodzenia w przygotowaniach!
Ja do świąt jestem kompletnie nieprzygotowana xd
OdpowiedzUsuńU mnie przygotowania jeszcze nie rozpoczęte... A już tak niewiele czasu zostało... Muszę kupić prezenty i dodać kilka dekoracji w domu, gotowanie mnie omija, bo jedziemy na święta w moje rodzinne strony ;-)
OdpowiedzUsuńa my w ogóle nie czujemy gdzieś tych Świąt.......
OdpowiedzUsuńPytałaś czy wiemy, że olej kokosowy nadaje się do smarowania i smażenia... owszem, sprawdza się świetnie u nas w przypadku smażenia... a jak pachnie!!!!
Prezenty mam kupione, ale nie wszystkie;p Jutro planuję porobić porządki, bo na week byłam w szkole;p A przed samymi świętami zacznę stroić domek♥
OdpowiedzUsuńDobra akcja ,też uważam, że nie powinno się kupować żywych karpi.
OdpowiedzUsuńMy świąt tak hucznie nie obchodzimy :)
Nie znoszę marketów w okresie przedświątecznym, właśnie z powodu sprzedaży żywych karpi. I ci wszyscy ludzie, którzy beztrosko łażą po sklepie z pompowaną ostatnim oddechem karpia reklamówką. Serce pęka :(
UsuńTotalnie nie czuję tych świąt.
OdpowiedzUsuń---
Trochę tego jest... cały czas go wzbogacam o nowe przepisy :)
E tam, ostatnio strasznie abstynenczę ;P
ja jestem w trakcie przygotowań do świat <3
OdpowiedzUsuńNiee.. Nie byłam nigdy w Zgorzelcu, chyba że nie pamiętam, że byłam...;p
OdpowiedzUsuńA to jesteś młodsza!;D
ja jestem na etapie kupowania prezentów i szlag mnie trafia :P
OdpowiedzUsuńja niestety do lidla mam kawałek i nie jest mi po drodze :(
dlatego ja zawsze maluję się standardowo samą kredką na dolnej powiece albo tylko cienie i tyle, pasuje mi ten makijaż (chociaż wczoraj oglądałam filmik, gdzie babeczka grzmi, żeby nigdy w życiu się tak nie malować :D) :P
wiem, wiem, ale ja zawsze jak kupuję w Housie to L, a tym razem M, więc tu kwestia rozmiaru jest jasna :P
Twoja nieobecność na blogu jest kompletnie uzasadniona! :) najważniejsze jest abyś spędziła te wolne chwile z narzeczonym,a my-Twoi wierni czytelnicy,możemy na Ciebie nieco poczekać,nie uciekniemy :* jednak nawiązując jeszcze do tego aby nie kupować karpia,to jestem za! ostatnio kiedy byłam z rodzicami w makro na zakupach to po prostu serce mi się krajało jak widziałam tysiące karpi,które nie miały nawet miejsca ruszyć płetwą i leżały po prostu na sobie! połowa była niestety już martwa,to jest największa katorga dla tych biednych istot! nic nam się nie stanie jak kupimy już po porcjowaną rybę,to tak zwane mniejsze zło..dziękuję również za radę z czekoladą,ogranicze ją,jeżeli chodzi o moje czworonogi! :)
OdpowiedzUsuńJa w tych postach nic ciekawego nie miałam, żadnych wspomnień więc lepiej jest mi zacząć wszystko od nowa niż z tymi chaotycznymi notkami. Nie żałuję, że je usunęłam. Będą nowe ; )
OdpowiedzUsuńJa od świąt zaczynam się uczyć, przede wszystkim matmy bo to teraz zawaliłam i słówek z angielskiego.
Co do studiów to na razie nie mam ich w planie. Chcę zrobić jakieś dwuletnie studium, zacząć pracę a za dwa, trzy lata wyjechać za granicę. :) Nie kręcą mnie studia, bo widzę co się dzieje. Po nich też nie ma pracy więc póki co strata czasu.
Mnie zostały do kupienia dwa prezenty i porządki- strasznego lenia mam ostatnio :(
OdpowiedzUsuń